Jaki naprawdę jest Estee Lauder Double Wear

by - czerwca 25, 2019

Podkład idealny?

Brzmi dobrze i każda z nas właśnie o takim marzy. Tylko czy podkład idealny w ogóle istnieje?

Chyba każda z nas słyszała już o Estée Lauder Double Wear Stay In Place. Zdaniem wielu to najlepszy podkład na świecie, ale czy naprawdę tak jest?


Cena regularna podkładu, w popularnych perfumeriach typu Sephora czy Douglas to 189zł za 30ml. Natomiast nie ma co się oszukiwać w internetowych sklepach kupicie go dużo taniej. Mimo to, w kwestii podkładu preferuję zakupy stacjonarne, bo dobór koloru podkładu na podstawie zdjęć w moim przypadku jeszcze nigdy się nie sprawdził. Więc jako tradycjonalistka, z niecierpliwością wyczekuję dobrych promocji i wtedy wybieram właściwy kolor, najlepiej w asyście dobrej konsultantki.
Aktualnie mój kolor to 1N2 i właśnie taki prezentuję na zdjęciu. Uwielbiam ten kolor, bo ma ładny neutralny kolor, nie jest za żółty, ani za różowy, czyli taki jak lubię. Oczywiście jako bladzioch do tego koloru muszę się opalić i w okresie zimowy jest dla mnie sporo za ciemny ;)


Najlepszy podkład Estée Lauder Double Wear Stay In Place

Sprawdźmy czy rzeczywiści tak jest ;) 
Moja mieszana cera jest daleka od ideału. Lekko zaczerwieniona, z rozszerzonymi porami i przebarwieniami, do tego wszystkiego wciąż dojrzewam i co jakiś czas mam wysyp wyprysków. 
Oto moja nieidealna cera.



Mimo tych wszystkich wad, jakoś nie wstydzę się siebie, a co za tym idzie, nie szukam w podkładach ekstra krycia. Zdecydowanie preferuję lekki makijaż, który wyrównuje koloryt skóry, nie gubiąc przy okazji jej struktury. 
Pewnie się teraz zastanawiasz, dlaczego sięgam po Estée Lauder. 
No i tutaj Cię może zaskoczę. Double Wear Stay In Place to nie jest podkład charakteryzujący się super kryciem. Spójrzcie poniżej jak wygląda jedna cienka warstwa podkładu na połowie mojej twarzy. Niby nie ma różnicy, ale jednak widać, że częściowo skóra jest bardziej jednolita.


Jak nakładać podkład Estée Lauder Double Wear Stay In Place?

Moja sprawdzona metoda na ten podkład, to zdecydowanie pędzel. Gąbka pochłania zbyt dużo podkładu i używam jej tylko czasem, by uzyskać jeszcze bardziej naturalny wygląd skóry. Jeśli potrzebujesz większego krycia, radzę nakładać kolejne cienkie warstwy, aż do uzyskania pożądanego efektu. Z tym podkładem zdecydowanie trzeba uważać. Jego konsystencja jest dość wodnista, ale uwaga, bo ekstremalnie szybko przywiera do twarzy i jeśli nie rozprowadzisz go szybko i sprawnie to plamy masz murowane. Tak więc jeśli chcesz to zrobić dobrze, nie nakładaj jednorazowo zbyt grubej warstwy podkładu i sprawnie pracuj pędzlem.


Na temat tego podkładu krąży wiele mitów, m.in. że daje efekt maski. Ja się z tym nie zgodzę, bo moim zdaniem, przy nałożeniu niewielkiej ilości, skóra wygląda bardzo naturalnie. Moim zdaniem producent słusznie określił ten podkład mianem drugiej skóry.


Jaki efekt daje  Estée Lauder Double Wear?

W moim odczuciu bardzo naturalny. Skóra wygląda zdrowo i zdecydowanie nie wygląda na mocno obciążoną. Jeśli oczekujesz, że podkład utrzyma się w idealnym stanie przez cały dzień, to tu muszę Cię rozczarować. Double Wear Stay In Place nie różni się w tej kwestii aż tak bardzo od innych podkładów. Ja zazwyczaj muszę zdjąć sebum, bądź lekko się przypudrować po około 4 godzinach. Moja strefa T niestety nie jest łaskawa dla żadnego podkładu.


Dlaczego Estée Lauder jest taki dobry?

Jak dla mnie ma pewną, bardzo ważną zaletę. Nie znika mi z twarzy i nie przemieszcza się. Nie wiem dokładnie jak to działa, ale gdy nakładam ten podkład, wiem, że przez cały dzień będzie na mojej twarzy. Poprawki w ciągu dnia, nie stanowią dla mnie problemu, a pewność, że podkład jest tam gdzie go nałożyłam daje mi duże poczucie komfortu. Do tego ładny naturalny efekt na skórze i chyba już mi nic więcej do szczęścia nie potrzeba. 


Podkład bez wad?

No nie... nie daj sobie wmówić że to ideał. Jest świetny i zdecydowanie jestem zdania, że każdy powinien go wypróbować. Natomiast ma też swoje wady i kilka z nich zaraz wymienię:
1. Brak dozownika - sprzedaż wysoko półkowego podkładu bez pompki jest dla mnie sporym nieporozumieniem.
2. Ciężko się go pozbyć - tak dobrze stapia się ze skórą, żeby nie powiedzieć, że się w nią wżera, że wieczorny demakijaż jest sporą udręką.
3. Może zapychać - oj może i to bardzo, jeśli wieczorem nie zrobisz porządnego demakijażu.
4. Ciemnieje - zdecydowanie tak i trzeba to wziąć pod uwagę przy doborze właściwego koloru.
Pomimo wymienionych powyżej wad, ten podkład towarzyszy mi już od lat i póki co jest dla mnie po prostu najlepszy.

A na koniec pytanie za 100 punktów. Czy znasz ten podkład i co o nim myślisz. Jestem bardzo ciekawa Twojej opinii.



Zobacz również

18 komentarze

  1. W końcu szczera opinia na temat tego podkłądu, wszędzie słyszałam ochy i achy, a to nie jest najtanszy produkt więc lepiej wiedzieć że to nie jest ideał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ideałów nie ma, więc nie ma co się łudzić. W mojej opinii jeden z lepszych, o ile nie najlepszy, ale jak widać też nie jest bez wad ;)

      Usuń
  2. Ja używam go od 5 lat wystarcza mi tak na ok 4-5 miesięcy i uwielbiam go! nie zamieniłabym na żaden inny, dzięki trwałości nie poprawiam makijażu przez cały dzień nawet gdy jest bardzo gorąco, nie schodzi i nie powoduje plam. Wiadomo wszystko zależy od skóry, dobrania koloru ale również od dbania o cerę przed nałożeniem go, trzeba ją bardzo dobrze nawilżać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, dobre nawilżenie skóry przed jego nałożeniem jest bardzo ważne, a zapomniałam o tym wspomnieć. Dziękuję za komentarz.
      PS jaki masz typ skóry? Sucha, tłusta, mieszana?

      Usuń
  3. Znam znam! Mama bardzo lubi i tez wlasnie sie zastanawiam nad nim :) Super ze pokazujesz zdjecie przed i po :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tego podkładu nie znam jeszcze aktualnie mam taki z którego jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  5. Powiem Ci, że ja jeszcze. Ie trafiłam. Na idealny podkład. Ale tego jeszcze nie miałam okazji wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ten podkład w kolorze 1n1 i muszę przyznać ze jest naprawdę świetnym produktem ale tak jak napisałaś - nie na co dzień, ale raczej na większe wyjścia. Tak czy inaczej uważam ze jest wart swojej ceny.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja niestety nie poznałam nic z tej marki. Dla mnie jest za wysoka półka cenowa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładnie wygląda na skórze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O tym podkładzie nie słyszałam, ale fajnie się prezentuje na skórze :)
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. nie mówie znam ten podkład, bo chyba już nie da sie go nie znać bo wszędzie ktoś o nim gada ale jak na razie nie testowałam i chyba nie będe, bo jakoś od roku od momentu jak mój trądzik znikł w większej części nie nakładam na siebie podkładu więc, nie opłacało by mi sie go kupować aby użyć go raz na jakieś 2 lub 3 miesiące na jakieś wyjścia <3
    zapraszam

    mój blog |KLIK|

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam ten podkład w odcieniu 1w2. Bardzo go lubię, ale nie używam codziennie. Szkoda mi :) Pompkę sobie dokupiłam kiedyś na promocji -20% w sephora wyszło grosze, ale faktycznie -powinna być w zestawie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kilka razy przymierzałam się do jego zakupu, ale brakowało mi takiej szczerej recenzji. Trochę jednak kosztuje i nie chciałabym się rozczarować. Dzięki za ten wpis, już wiem, że nie jest on jednak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję za rzetelną recenzję i wskazówki na końcu, zainteresował mnie ten podkład, szczególnie to, że prezentuje się naturalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wstyd sie przyznać, ale przy takiej przygodzie z kosmetykami, nie miałam okazji jeszcze próbować Double Wear'a. Dziękuję za tak wnikliwą recenzję, z chęcią sobie go w końcu przetestuję <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie miałam okazji wypróbować tego podkładu, ale z pewnością to nadrobię, mimo kilku wad ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dla mnie to podkład numer 1
    Używam od lat i nigdy wcześniej nie byłam tak zadowolona z koloru, trwałości. Mam dobrane dwa odcienie, które pasują idealnie. Starcza na bardzo długo, żałuje że nie wiedziałam o nim 10 lat temu,kiedy to ciężko mi było znaleźć podkład idealny i czasami zdarzała się maska na twarzy:(

    OdpowiedzUsuń