stycznia 23, 2019

Jak to jest być drugą żoną?

W zasadzie to tak jakbym była tą pierwszą, albo trzecią... To w sumie nie ma znaczenia. Nie myślę o jego byłej. Ona była i jest w naszym życiu ze względu na syna, którego mają z moim mężem. Nie wymażę jej z naszego życia, ale nie czuję też potrzeby by to robić. Ona ma swoje życie, a my swoje. Nie staram się być jak ona, nie staram się też nie być jak ona. Jestem sobą, robię to co lubię i na co mam ochotę. Nie zastanawiam się czy ona śledzi moje poczynania w sieci i czy ogląda nasze vlogi i podgląda jak żyjemy. Mam ochotę pracować w social mediach i żadna była żona, czy dziewczyna nie powinna mieć na to wpływu. Nie zastanawiam się też czy podgląda mnie w sieci obecna żona mojego eksmęża. No bo tak, ja też miałam kiedyś tego pierwszego męża. 

Photo by Jeremy Banks on Unsplash

Nie ograniczam się, nie zastanawiam się nad tym kto co może zobaczyć i jak mnie oceni. Oczywiście przykre komentarze pojawiają się, zwłaszcza na YouTube, bo tam ludziom jakoś łatowej się krytykuje i ocenia. Ale jeśli w jakikolwiek sposób istniejesz w social mediach, to pewnie na własnej skórze się przekonałaś, że nie zawsze wszyscy nas dobrze odbierają ;)
Nie ograniczaj się, nie zamykaj w skorupce, tylko dlatego że nie chcesz by eks Cię podglądała w sieci. Najprawdopodobniej kompletnie ją to nie interesuje, a nawet jeśli to robi, to co? Masz się czego wstydzić? Świat się zawali bo zobaczy jakiego kremu teraz używasz? No właśnie... Sama teraz widzisz jakie to śmieszne, tzn. to że się przejmowałaś tym, że ona zobaczy Cię w sieci.

Czy druga żona jest gorsza?


Najgorszym błędem jaki kobiety popełniają to porównywanie się. Jeśli Twój mężczyzna jest teraz z Tobą, to dlatego, że w jakiś sposób ujęłaś go swoją osobą. Zadbaj o to co jest tu i teraz, zamiast zastanawiać się jaka ona była. Bo ona była, a Ty jesteś!

Photo by rawpixel on Unsplash

Podsumowując 

Związek to dość skompilowana relacja dwojga ludzi. Osobiście mam czasem wrażenie, że to trochę taki poligon wojskowy i nigdy nie wiadomo kiedy wdepnie się na jakąś minę. Awantury i kłopoty są na każdym kroku i na ogół ma to niewiele wspólnego z naszymi eks. Oczywiście o ile żyjemy swoim życiem i staramy się stworzyć zdrową relację. Problemy są wszędzie, bo związków idealnych nie ma. Kluczem do sukcesu jest rozwiązywanie konfliktów i radzenie sobie z codziennymi domowymi przeszkodami, które pojawiają się w każdym domu.
Nie porównuj siebie do jego eks i nie porównuj jego do swojego eks. Każdy ma jakieś wady, pytanie ile jesteśmy w stanie zaakceptować na tyle by darzyć się szacunkiem i miłością.

14 komentarzy:

  1. Z hejtem mam do czynienia niemal na co dzień więc znam to uczucie. Myślę, że najważniejsze jest to co sami o sobie myślimy bądź liczymy się ze zdaniem najbliższych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Trzeba być silnym i liczyć się z tym że krytyka jest wszędzie. Fajnie jak jest konstruktywna ;)

      Usuń
  2. Ja nie porównuję się do nikogo,.bo to nie ma przecież najmniejszego sensu. Każdy z nas jest przecież inny.

    OdpowiedzUsuń
  3. to chyba nie tylko żon i mężów dotyczy, ale w ogóle wszystkich byłych ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój mąż jest moim pierwszym mężem i pierwszym chłopakiem, więc na szczęście nie muszę go z nikim porównywać, jest perfect😀. A Wam życzę dużo miłości i mało hejtu❤❤❤😘

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach najważniejsze jest się dogadywać i żyć w zgodzie i nie powracać do tego co było a co jest :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeczytałam dokładnie cały tekst, dawno mnie żaden wpis tak nie wciągnął :) zgadzam się 100% relacje są trudne. Nigdy nie pochwaliłabym się, że „dobrze, że mnie to nie spotkało” , bo klucz jest w słowie „jeszcze”. Nie znamy przyszłości, nie wiemy co przyniesie, ludzie zmuszeni są układać sobie nowe życie w każdym wieku nawet po 70. Dlatego to o czym piszesz, może przydać się na każdym etapie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam to szczęście, że odcinanie przeszłości i starych relacji nigdy nie było dla mnie problemem. Ani w życiu ani w głowie. 🙊

    OdpowiedzUsuń
  8. No niestety musi to być trudna sytuacja. Mam nadzieję że nam się uda być razem do końca ❤️❤️

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę że masz słuszne podejście. Cała energię na rozmyślania w stylu "co by było gdyby .." lepiej wykorzystać na to aby swoją relacje z ukochanym po prostu pielęgnować

    OdpowiedzUsuń
  10. Skoro tamta była, a Ty jesteś to znak że jesteś lepsza.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 PRAWIE IDEALNA: MODA, URODA, LIFESTYLE , Blogger